Gdy samemu jest się ojcem, to doskonale pamięta się ten czas, gdy czekało się na narodziny potomka. Jak obserwowało się zmieniającą się tydzień po tygodniu małżonkę, jak przytulało do brzucha i rozmawiało z jeszcze Nienarodzonym. Ileż frajdy dawało wyczuwanie ruchów dziecka! Zdjęcia żony z tego okresu mogą być najcenniejszymi pamiątkami w Waszych albumach. Zachęcam gorąco do zaproszenia mnie na “sesję brzuszkową”. Obiecuję, że będzie sympatycznie, a efektem naszego spotkania będą fantastyczne zdjęcia.