Agata jest córką mojego kumpla, której ślubu nie mogę sfotografować z powodu zajętego już terminu. Ale, że uroczą dziewczyną jest, zaproponowałem jej albertynkę. Takim oto sposobem pewnego śnieżnego i mroźnego dnia rozpoczęliśmy naszą opowieść… Mimo kilkunastu stopni poniżej zera, było naprawdę gorąco…
Witajcie. Wraz z wybiciem północy – pierwszego stycznia dwa tysiące dziesiątego – nowy rok zastukał do moich drzwi. Grzecznie go wpuściłem mając nadzieję, że przyniósł mi trochę więcej i trochę lepiej niż jego poprzednik. Czy tak jest w rzeczywistości przekonam się…. 31 grudnia. Dopiero. Trochę długo…