Ewa jest słodka i niewinna. Przynajmniej takie stwarza wrażenie. Gdybym to ja miał decydować o jej karierze, już dawno czarowałaby na wybiegach.
Po raz pierwszy zobaczyłem Ewę przed sesją w salonie “Agnes” w Białymstoku. Od razu wiedziałem, ze praca z nią będzie bardzo przyjemna. Pozostaje mi mieć nadzieję, ze jeszcze kiedyś pojawi się przed moim obiektywem. Co Ty na to Ewo?


















